Translate

30 listopada 2016

Zupa pieczona

Upiekłam zupę. Kiedyś. Na próbę. Teraz piekę regularnie. Warto. Spróbujesz?

1) Przygotuj warzywa - umyj (o tym, jak myć warzywa pisałam tutaj: klik), obierz, pokrój na mniejsze części. Ułóż na piekarnikowej blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, posyp ulubionymi przyprawami (u mnie: sól himalajska, pieprz, kurkuma, oregano i majeranek) i polej tłuszczem (u mnie: masło klarowane).

2) Blaszkę z warzywami włóż na około 40 minut do piekarnika nagrzanego do 180°C.

3) Zblenduj upieczone warzywa, dolewając nieco wrzącej wody (jeżeli lubisz zupy - kremy, dolewaj wodę małymi partiami).

4) Gotowe! Smacznego!

29 listopada 2016

Żeby żyć, trzeba jeść...

... a jemy oczami. Pamiętajcie o tym, przygotowując posiłki! 


Tak wyglądało moje dzisiejsze jedzenie w pracy. Pizza gryczana z warzywami (przepis: klik), pomidory, kalarepka, banan, kiwi oraz barszcz z buraków kiszonych. Właściwie nic szczególnego, ale estetyka na talerzu działa cuda :)

28 listopada 2016

Jak wygląda świeża kurkuma


Jeszcze do niedawna nie wiedziałam, jak wygląda świeża kurkuma. Znałam ją tylko w jej sproszkowanej formie. Mam to szczęście, że sklep eko, w którym regularnie bywam, ma ją w ciągłej sprzedaży, więc kurkuma w mojej kuchni to raczej ta świeża postać. Doświadczyłam, jak pięknie barwi dłonie i nóż, kiedy ją obieram, więc myślę, że obok skrzynki z kurkumą powinny leżeć na sprzedaż rękawiczki kuchenne ;) Wiele osób pytało/pyta mnie, jak wygląda kurkuma - to jest wpis właśnie dla Was!

Kurkuma (na zdjęciu w formie sproszkowanej i w kawałku) to jedna z najbardziej popularnych przypraw używanych w Indiach. "Stosowana jest od ponad 5000 lat, a jej wyjątkowe właściwości lecznicze mogą stanowić klucz do rozwiązania dręczącej naukowców zagadki, dlaczego ludność Indii niemal nie choruje na Alzheimera i cieszy się doskonałą formą fizyczną i umysłową do późnej starości". ["Kurkuma i jej 20 niezwykłych przepisów" - ebook bloga "Polaku, lecz się sam!", Warszawa 2016]

Kurkuma opóźnia procesy starzenia się naczyń krwionośnych, pomaga zwiększać przepływ krwi do mózgu. Działa przeciwzapalnie i detoksykacyjnie, pomaga chronić organizm przed szkodliwym działaniem metali ciężkich, może przeciwdziałać rozwojowi komórek nowotworowych. 

Można spożywać ją na wiele sposobów - dodawać do zup, mięs, ryb, warzyw, ryżu, makaronu itd. Należy pamiętać, że dobrze wchłonie się w towarzystwie pieprzu.

Ja dodaję ją do zup, do warzyw, które duszę lub gotuję (kurkuma lubi się na przykład z dynią), zabarwiam nią ryż lub makaron, dodaję do surowego mięsa, z którego powstaną kotlety.

W ebooku, na podstawie którego napisałam ten wpis, znalazłam ciekawe przepisy z użyciem kurkumy, a oto jeden z nich:

Dressing Tahini (sprawdzi się jako dodatek do sałatek, do warzyw)

- 1/4 szklanki tahini,
- 3 łyżki świeżego soku z cytryny,
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- 1/2 łyżeczki kurkumy,
- 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne,
- sól i świeżo zmielony czarny pieprz.

Należy wymieszać tahini, sok z cytryny, oliwę, kurkumę i pieprz cayenne z 1/4 szklanki wody (do uzyskania gładkiego sosu), a następnie przyprawić do smaku solą i pieprzem. 

27 listopada 2016

Jak myć owoce i warzywa, żeby usunąć z nich pestycydy

O tym, że warto spożywać warzywa i owoce, dyskutować nie trzeba. Najlepiej byłoby mieć przydomowy ogródek i tam, pod ręką, mieć wszystko, czego nam potrzeba. Wtedy mielibyśmy pewność, że jemy to, co najlepsze... Ale nie każdy go ma. Co wtedy? Szukajmy sklepów ze zdrową żywnością, lokalnych rolników - tam jest szansa na zdobycie bezpiecznych owoców i warzyw.
Czasem jest jednak tak, że - z różnych względów - musimy zrobić zakupy owocowo - warzywne w hipermarkecie. Warto znać wówczas sposób na mycie owoców i warzyw, który pomoże pozbyć się z nich pestycydów (jeśli nie w całości to na pewno w części). Przepisem poratował mnie wiosną sprzedawca w budce - warzywniaku, kiedy dowiedział się, że mój syn ma różne alergie.

Pamiętajcie, że większość obecnie stosowanych pestycydów ma taki skład, żeby nie zmywał ich deszcz.  A skoro nie zmyje ich deszcz, to mycie pod bieżącą wodą również nie.

Metoda, o której piszę, jest prosta i tania - jeśli chcesz ją przetestować, przygotuj wodę, ocet i sodę kuchenną. Składa się z 3 kroków.

1. USUWANIE BAKTERII

Do miski lub komory zlewu nalej litr wody i dodaj około pół szklanki octu (winnego, jabłkowego lub zwykłego), wymieszaj. Płucz w niej warzywa około 3-5 minut.

2. USUWANIE PESTYCYDÓW

Do innej miski lub drugiej komory zlewu nalej 1 litr wody i wymieszaj z 1 czubatą łyżką sody kuchennej. Przełóż owoce i warzywa do tej wody i płucz około 3-5 minut. Woda ta po płukaniu często zmienia swój wygląd - może zmętnieć, zmienić kolor albo zrobi się tłusta.

3. OPŁUKANIE WARZYW I OWOCÓW W CZYSTEJ WODZIE


Tak czyszczone warzywa i owoce należy zjadać na bieżąco. Smakują inaczej niż te umyte pod bieżącą wodą. Wyrób w sobie ten nawyk i od dzisiaj codziennie poświęć kilkanaście minut na takie właśnie mycie owoców i warzyw. Twój organizm na pewno podziękuje Ci za to, że nie karmisz go szkodzącymi mu dodatkami. 

Ps. Kiedy pierwszy raz sposób ten przetestowałam na winogronach, odtąd nie było już dnia, żebym zjadła je tylko po umyciu pod bieżącą wodą; to, co zobaczyłam w misce, było okropne. Na szczęście już wiem, jak sobie z tym radzić :)

26 listopada 2016

Placki owsiano - bananowe

Weszłam dzisiaj z rana do kuchni z chęcią eksperymentowania. Na zdjęciu widać efekt moich działań, bardzo smaczny efekt :)

Przygotowałam (na jedenaście sztuk):

- 1 szklankę płatków owsianych bezglutenowych,
- 1 banana,
- siemię lniane złociste (ok. 2-3 łyżek),
- trochę wrzątku (do zalania zmielonego siemienia),
- 200 ml mleka kokosowego,
- tłuszcz do smażenia.

1. Płatki owsiane zmieliłam.
2. Rozgniotłam widelcem banana.
3. Zmieliłam siemię lniane i zalałam odrobiną wrzątku, wymieszałam.
4. Połączyłam wszystkie składniki i dałam im poleżakować około 10 minut.
5. Rozgrzałam tłuszcz na patelni i usmażyłam placki.
6. Podałam z domowym dżemem jagodowym.

Po śniadaniu zostały tylko puste talerze. Placki będą na pewno do powtórki! Nawet przepis już mam ;)

25 listopada 2016

Soki

Najlepsze soki to te, które zrobisz sam bezpośrednio przed spożyciem, używając wyciskarki wolnoobrotowej. Pijemy bowiem soki po to, aby dostarczyć organizmowi jak najwięcej witamin i minerałów. Ja nie posiadam jeszcze wyciskarki, mam natomiast sokowirówkę i korzystam z niej dość często, bo lubię soki warzywno - owocowe (Wyciskarka czy sokowirówka?). Ale czasem chciałabym wypić sok, a nie mam czasu, żeby go zrobić. Na szczęście na rynku jest coraz więcej soków o bardzo dobrym składzie. 

Rodzaje soków:

- wyciskane w domu,
- soki bezpośrednio tłoczone (nie z koncentratu), naturalnie mętne,
- jednodniowe,
- soki odtworzone z koncentratu (mętne lub klarowne),
- smoothie (czyli sok z fragmentami całych owoców lub przecierami owocowymi).

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, przeczytaj: http://czytajsklad.com/soki-owocowe/

Ostatnio w Rossmannie natknęłam się na soki firmy "Juice Clinic".


Mają bardzo ciekawe składy. Są wyciskane na zimno, bezpośrednio tłoczone z całych owoców, pasteryzowane. 250 ml soku w szklanej butelce kosztuje 4,99 zł.
Rossmann na swojej stronie internetowej opisuje te produkty i podaje ich dokładne składy: 
3) Figura
4) Detoks

A jakie soki lubisz Ty?

24 listopada 2016

Pasztet dyniowy

Ci, którzy spędzają wiele godzin w pracy lub nie przepadają za działaniami kuchennymi, też mogą jeść zdrowo. Dzisiaj pokazuję Wam mój ulubiony pasztet dyniowy, tzw. "gotowiec". Sięgam po niego, gdy doba okazuje się dla mnie za krótka :) 



Skład: pestki dyni 27%, suszone warzywa (marchew, pasternak, por, seler, lubczyk), kasza kukurydziana, woda, nierafinowany olej rzepakowy, czarnuszka (0,6 %), chili (0,3 %), sól. Produkt bezglutenowy.

Firma Denver Food ma w swojej ofercie jeszcze inne smaki. Wszystkich próbowałam na Konferencji Żywieniowej "Wyzwanie zdrowe wychowanie", w której brałam udział 14.10.2016 roku i o której wkrótce napiszę.


23 listopada 2016

Gotowane rzodkiewki

Gotowane rzodkiewki to pyszny dodatek do obiadu, ale sprawdzą się również jako przekąska. 

Po ugotowaniu łagodnieją, więc można podsunąć je również tym, którzy za rzodkiewkami na surowo nie przepadają. 
Najpierw dokładnie umyj rzodkiewki, a w garnku zagotuj wodę ze szczyptą soli. Wrzuć rzodkiewki na wrzątek i gotuj około 10 minut. Po odcedzeniu polej oliwą i posyp koperkiem. Smacznego :)

22 listopada 2016

Wow! :)

Wczoraj odwiedziło mnie 1700 osób! DZIĘKUJĘ! :)


Ciastka owsiane z bakaliami

Przekąska mistrzów :) Ciastka, o których dzisiaj piszę, są pyszne i robi się je ekspresowo, a jak smakują! Spróbuj! 

Składniki (na 8 ciastek):

- 1 szklanka płatków owsianych (u mnie z przekreślonym kłosem),
- garść bakalii (u mnie tym razem: rodzynki, suszone daktyle i śliwki),
- 1 łyżeczka wiórków kokosowych (zwróć uwagę na to, aby były niesiarkowane),
- pół łyżeczki cynamonu,
- 1 łyżka masła (w temperaturze pokojowej; u mnie masło klarowane),
- 2 banany,
- 2 łyżki miodu lub innego słodu,
- 1 łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego.

Rozgnieć banany widelcem, dodaj miód i siemię lniane oraz pozostałe składniki. Piecz 10 - 12 minut (do zarumienienia) w piekarniku nagrzanym do 200°CSmacznego :)

21 listopada 2016

Angina - jak poradzić sobie bez antybiotyku

O anginach wiem niestety bardzo dużo, potrafiłam wyjść z jednej, a za tydzień mieć kolejną. Kiedy leżałam z moim synem w szpitalu  na diagnostyce pod kątem alergii, poznałam dziewczynę, która poleciła mi książki Stefanii Korżawskiej. W jednej z nich był przepis na płukankę skuteczniejszą od antybiotyków. Długo nie musiałam czekać, żeby ją wypróbować... Naprawdę polecam, bo ból ustąpił dużo szybciej i nie byłam osłabiona chorobą tak jak po braniu antybiotyku! Antybiotykom mówię nie! 

PŁUKANKA PRZY ANGINIE - przepis:

1 łyżkę szałwi należy zalać 1 szklanką wrzącej wody, zaparzyć 15 minut i przecedzić. Dodać 1 łyżeczkę soli kamiennej, 5 kropli propolisu, 1 łyżeczkę soku z cytryny lub octu jabłkowego.

Gardło należy płukać kilka razy dziennie, a w ciężkich przypadkach - co godzinę. Sprawdziłam na sobie - pomaga! To były dwie ostatnie anginy w moim życiu. Od tej pory anginy już mnie nie nękają :)

20 listopada 2016

Co to jest gluten?

Moda na dietę bezglutenową ogarnęła cały świat. Ale czy wiesz, czym jest gluten i dlaczego może prowadzić do choroby? Dzisiaj słów kilka właśnie na ten temat.

Gluten to - mówiąc najprościej - białko występujące w zbożach. "Prawie połowę białek w glutenie stanowi gliadyna, która to odgrywa zasadniczą rolę w powstawaniu choroby trzewnej i jest przyczyną uczuleń i nietolerancji. Najwyższy poziom gliadyny występuje w pszenicy".
Szkodliwe działanie glutenu na organizm ludzki może przybierać trzy postacie:

- choroby trzewnej, czyli celiakii,
- nietolerancji na gluten,
- alergii na gluten.


CELIAKIA

Niezdiagnozowana i nieleczona powoduje bardzo poważne choroby - "nie tylko przewodu pokarmowego, również choroby autoimmunologiczne, psychiczne i nowotworowe". B.Przyjemska* podaje, że w Polsce 1 na 15000 urodzonych dzieci ma celiakię. Jest chorobą, która utrzymuje się przez całe życie. "Typowa celiakia objawia się nieżytem żołądkowo - jelitowym z zanikiem kosmków jelitowych (kosmki jelitowe stanowią wypustki w jelicie cienkim, zwiększające jego powierzchnię wchłaniania 23 razy (...)). Do częściowego uszkodzenia kosmków dojść może przejściowo w zakażeniach pasożytniczych, wirusowych, bakteryjnych, w czasie chemioterapii. W wymienionych sytuacjach usunięcie czynnika szkodliwego powoduje regenerację kosmków. W celiakii czynnikiem uszkadzającym jest gluten". 
Celiakii nie należy bagatelizować, bo zaniedbana i nieleczona prowadzi do "przewlekłego niedożywienia, tj. niedoboru wzrostu, opóźnienia wieku kostnego, osteoporozy, skrzywienia kręgosłupa, krzywicy, zanikowego nieżytu żołądka, zmian skórnych, opóźnienia pokwitania. Występują zaburzenia emocjonalne typu drażliwość, trudności w skupieniu, apatia, małe postępy w nauce. Zmiany występują w jamie ustnej: nawracające afty, zapalenie kącików ust, zmiany mineralizacji szkliwa zębowego (...)". Nieleczona celiakia może powodować kłopoty z zajściem w ciążę, z płodnością, poronienia, a nawet martwe płody. W postaci niemej celiakii zazwyczaj występują bóle brzucha, wzdęcia, biegunki, zaparcia, nietolerancja laktozy. "Badania laboratoryjne pod kątem celiakii powinny być wykonane u pacjentów z nieswoistym zapaleniem jelit, limfocytarnym zapaleniem błony śluzowej żołądka, przewlekłą chorobą wątroby, cukrzycą typu 1, autoimmunologiczną chorobą tarczycy, chorobą Addisona, autoimmunologiczną trombocytopenią, choroba stawów, zespołem Sjogrena (zespół suchych błon śluzowych), sarkoidozą, hipoplazją szkliwa zębowego, nawrotowym owrzodzeniem jamy ustnej (afty), zaburzeniami psychicznymi, nowotworami jelita cienkiego, głównie chłoniakiem, łysieniem plackowatym, zespołem Downa, zespołem Turnera".
Postać ukryta celiakii występuje zwłaszcza u dzieci starszych  z opryszczkowym zapaleniem skóry oraz u dorosłych. Jest jeszcze celiakia letalna, czyli tzw. choroba Duhringa (skórna postać celiakii; na skórze występują pęcherzyki, grudki, zmiany rumieniowe, co powoduje nasilony świąd).

NIETOLERANCJA GLUTENU A ALERGIA

"W przypadku nagłej reakcji na alergen osoba może przypłacić życiem kontakt z najmniejszą ilością alergenu. W przypadku nietolerancji reakcja jest opóźniona, może pojawić się nawet 48 godzin po spożyciu pokarmu i nie zagraża życiu". 
Dietetyczne leczenie nietolerancji glutenu powinno trwać - według Przyjemskiej - co najmniej 2 lata. "W przypadku alergii na gluten postępowaniem terapeutycznym z wyboru jest dieta bezglutenowa (...). Zaniedbana alergia prowadzi do uszkodzenia błony śluzowej jelita (...), sprzyja też wtórnym alergizacjom".


Reakcja krzyżowa układu immunologicznego powodem niepowodzeń diety bezglutenowej
Przyjemska pisze, że najnowsze amerykańskie badania dowodzą, że u osób z nadwrażliwością na gluten może występować reakcja krzyżowa na kawę. Mimo iż w jedzeniu nie ma glutenu to wytwarzają się u nich przeciwciała przeciwglutenowe. Kawa ma bowiem w 10% białka podobne między innymi do gliadyny. "Reakcja krzyżowa może wystąpić na skutek konsumpcji mleka i produktów mlecznych, ryżu, kaszy gryczanej, kukurydzy, ziemniaków, kaszy jaglanej, amarantusa, drożdży i praktycznie wszystkich produktów, które mają w swoim składzie białko o budowie podobnej do glutenu".

***

Wpis powstał na podstawie książki Bożeny Przyjemskiej "Niebezpieczne zboża. Groźny gluten". Wszystkie cytaty w tym wpisie pochodzą z tej właśnie książki.

* Bożena Przyjemska - naturoterapeutka, dietetyczka, osteopatka, magister biologii z wykształceniem medycznym. Na stałe mieszka w Kanadzie. Ekspert w dziedzinie badań wpływu glutenu i kazeiny na zdrowie współczesnej populacji.

19 listopada 2016

Tapioka

Tapioka jest skrobią z bulw manioku. Jest lekkostrawna i bezglutenowa

Jeżeli nie możesz używać skrobi ziemniaczanej, a chciałbyś zagęścić sos, zupę lub użyć jej do wypieków, to tapioka nadaje się do tego idealnie. Ma neutralny smak i zapach, więc dobrze sprawdza się jako składnik deserów.
Rzadko uczula, więc ratuje mamę niejednego alergika. 

Do tej pory opisano tylko kilka przypadków alergii na tapiokę (krzyżowo reaguje z lateksem, więc ten, kto ma alergię na lateks, nie powinien jej spożywać, bo może wywołać nawet wstrząs anafilaktyczny).

Nie należy do produktów zbyt wartościowych, jeżeli chodzi o wartości odżywcze, ale bardzo przydaje się w diecie alergika.

Tapioka występuje w postaci mąki lub kuleczek. Ta mączna działa jak inne skrobie. Kuleczki zaś są idealne do przygotowywania deserów, ale widziałam, że niektórzy używają ich także do zup (zamiast kaszy/makaronu/ryżu). Kiedyś czytałam też o azjatyckich czipsach z tapioki, ale widziałam je tylko na zdjęciach. 

Do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością lub w marketach na działach ze zdrową żywnością. Koszt: ok. 6 zł za 400g.

18 listopada 2016

Figa z makiem

Słodycze nie muszą być niezdrowe. I nawet w sklepie można kupić "gotowca" o bardzo dobrym składzie. To jest faworyt mojego syna - figa z makiem! Ja też lubię ten smak. Propozycja idealna na piątkowy wieczór. Do tego książka, ciepły koc i już niczego więcej nie potrzeba :)


A co do składu... Producent podaje, że kulki z figą są "wolne od glutenu, soi, jaj i mleka. 100% BIO składniki: daktyle, figi (35%), mak (5%). Wyprodukowano w zakładzie, gdzie przetwarzane są orzechy i sezam. Może zawierać śladowe ilości łupin lub pestek. Po otwarciu spożyć w ciągu 7 dni". Hmm... my się wyrabiamy w jakieś 7 minut :P

17 listopada 2016

Młody jęczmień

25.10.2016 roku wzięłam udział w kolejnym już webinarze zorganizowanym przez ecosmaki.pl. Poprzedni dotyczył tego, gdzie zaczyna się zdrowie i opisałam go tutaj: klik. Tym razem tematem przewodnim był młody jęczmień. Czego się dowiedziałam? Zapraszam na streszczenie.







1. Krótka historia jęczmienia

- uprawiany był już ponad 7000 lat temu,
- w czasach babilońskich był środkiem płatniczym,
- wyrabiano z niego placki i napój,
- rzymskich gladiatorów nazywano "Hordearii", czyli zjadaczami jęczmienia.

2. Odkrywcy młodego jęczmienia


3. Green Magma - pierwszy na świecie sproszkowany sok z młodego jęczmienia (1969 r.) 

4. Jaki młody jęczmień wybrać?
Na rynku dostępne są: 
- mielona trawa jęczmienna (ok. 0,09 - 0,15 zł/gram),
- 100% suszony sproszkowany ekstrakt - (ok. 0,60 - 0,80 zł/gram) forma, którą powinniśmy wybierać z uwagi na wysoką koncentrację.

5. Jaki bio ekstrakt wybrać?

a) Bio Młody Jęczmień Green Magma - posiada delikatniejszy smak, jest bardziej energetyczny, a mniej odżywczy,
b) 100% Bio Młody Jęczmień Bio Organic Foods - jest bardziej odżywczy, a mniej energetyczny, posiada koncentrację 30:1 (tzn. że z 30 litrów płynnego soku otrzymano 1 kg suszonego ekstraktu), minimum 95% wchłaniania żywych składników odżywczych bezpośrednio do obiegu krwi.

6. Młody jęczmień występuje w 2 formach:

- sproszkowany ekstrakt w postaci tabletki (wchłanianie zawartych w ekstrakcie żywych składników odżywczych na poziomie jelitowym to około 50-60%),
- sproszkowany ekstrakt do rozpuszczenia w wodzie (wchłanianie zawartych w ekstrakcie żywych składników odżywczych w jamie ustnej przez śluzówki bezpośrednio do obiegu krwi to około 95%).

7. Ekstrakt z młodego jęczmienia to super żywność! Kilka przykładów:


8. Na jakie problemy pomaga płynny sok?

Możemy zauważyć znaczną poprawę (przy spożywaniu 6 szklanek soku dziennie [1 gram na 1 szklankę wody] przez 12 tygodni) w:
- cukrzycy,
- anemii,
- zaparciach,
- problemach skórnych,
- leukocytozie,
- alergiach,
- schorzeniach reumatycznych,
- boleriozie,
- nadwadze,
- raku.

9. Młody jęczmień odkwasza organizm, dodaje energii, poprzez przetrzymywanie w jamie ustnej oczyszcza kubki smakowe, wyostrza i zmienia odczuwanie smaków. Ludzie, pijąc go, odstawiają kawę, przestają mieć napady głodu, młody jęczmień potrafi leczyć problemy jelitowe, potrafi zmienić siwe włosy na te w naturalnym kolorze. Jest korzystny dla osób z anemią.

10. Wpływ młodego jęczmienia na zdrowie

- dodaje energii, witalności,
- dotlenia cały organizm,
- obniża poziom stresu,
- goi stany zapalne,
- likwiduje zakwaszenie organizmu,
- działa przeciwstarzeniowo i przeciwnowotworowo.

11. Wskazówki i rady.  

* Młody jęczmień nie ma glutenu
* Nie należy przechowywać go w przezroczystych torebkach. 
* Kupując młody jęczmień należy zwrócić uwagę na: certyfikat, surowiec i koncentrację. 
* MOGĄ PIĆ GO WSZYSCY, KTÓRZY MOGĄ JEŚĆ ZIELONE OWOCE I WARZYWA. 
* Należy pić minimum 4 szklanki dziennie, pierwszy raz na czczo, małymi łykami, po 20 minutach zjeść śniadanie, a potem pół godziny przed posiłkami. 
* Jeżeli chcemy podać go dziecku należy zacząć od 1/4 łyżeczki ekstraktu wymieszanego z połową szklanki wody (nie mieszamy łyżeczką, tylko "szejkujemy"). 
* Jeżeli podczas picia młodego jęczmienia coś nas piecze, boli - proszek należy bardziej rozcieńczyć.

*** 

Ja zaczynam właśnie swoją przygodę z młodym jęczmieniem. Zrobiłam morfologię i za 12 tygodni napiszę, co zmienił młody jęczmień w moim życiu :) A czy Ty masz jakieś doświadczenia w tym temacie? Piłeś kiedyś młody jęczmień?

16 listopada 2016

Szaszłyki warzywne

Uczta dla oczu i dla brzucha :)

Żeby wyczarować zestaw ze zdjęcia wystarczy wziąć 4 warzywa [cukinię, cebulę, pieczarki, paprykę] oraz przyprawy (u mnie są to: sól himalajska, pieprz, kurkuma i oregano). Warzywa pokroić na mniejsze kawałki, posypać przyprawami i włożyć na chwilę do lodówki; długość chwili zależy - rzecz jasna - od tego, jak głośno burczy nam w brzuchu ;)
A potem zostaje już tylko nadzianie warzyw na patyczki do szaszłyków i jakieś 20 - 30 minut na patelni grillowej. Danie pięknie ozdobią pomidorki koktajlowe i liście szpinaku. Ozdoba smakuje równie dobrze jak szaszłyki. Warto przekonać się na własnej skórze :)

15 listopada 2016

Miesiąc blogowania! :)

Dokładnie miesiąc temu zaczęłam moje blogowanie. 31 dni wspaniałych dni :) I tyle wejść! Dziękuję!


Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich Czytelników z Polski, Irlandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii, Francji, Holandii, Belgii, Austrii, Litwy, Rosji, Szwecji, Hiszpanii, Norwegii, ze Stanów Zjednoczonych oraz Izraela! Cieszę się, że jesteście tu razem ze mną :)

Herbatka z majeranku

Jeżeli dostarczysz organizmowi ciepło, wtedy będzie mógł prawidłowo wykonywać procesy życiowe. Majeranek rozgrzewa. "W dawnej Polsce mówiono, że majeranek to gorąca krew. Ta zaś sprawnie płynąc, czyni ciało ciepłym i zdrowym". [Stefania Korżawska, "Wybrałam zdrowie dla dziecka"]
Herbatkę, o której dzisiaj piszę, podawano dzieciom przed wojną w wielu przedszkolach. Teraz ja podaję ją mojemu synowi, piję ją również sama.

Przepis pochodzi z książki Stefanii Korżawskiej "Wybrałam zdrowie dla dziecka":

1 łyżeczkę majeranku należy zalać 1 szklanką wody, dodać 1 łyżeczkę miodu, zagotować, a potem na małym ogniu ogrzewać około 2 minut. Przecedzić, podawać ciepłą w ciągu dnia.

14 listopada 2016

Naleśniki gryczane

Naleśniki lubi chyba każdy. Ja lubię je za to, że mogą być jedzone o każdej porze dnia i z różnymi dodatkami. Nie pamiętam już jak smakują naleśniki z mąk glutenowych, pamiętam za to dokładnie, jak bardzo brakowało mi ich na początku mojej bezglutenowej diety. Po wielu próbach ich zrobienia, znalazłam wreszcie przepis dla mnie idealny. Pochodzi z książki Marty Szloser i Wandy Gąsiorowskiej "Kuchnia polska bez pszenicy", ale jest przeze mnie nieco zmieniony.
 

Składniki:
- 150 g mąki gryczanej,
- 50 g skrobi z manioku, tzw. tapioki (w oryginale: mąka ziemniaczana),
- 1 żółtko (w oryginale: 1 jajko),
- 350 ml "mleka" roślinnego (w oryginale: woda),
- 1 łyżka oleju/oliwy + trochę tłuszczu do smażenia.

Mieszam w misce wszystkie składniki i odstawiam na kwadrans. Następnie smażę na patelni posmarowanej odrobiną tłuszczu (jeżeli chcę, aby naleśniki były miękkie i elastyczne, nie rumienię ich zbyt mocno). Podaję z ulubionymi dodatkami - na słodko lub słono. Tym razem podałam z dżemem jagodowym domowej roboty. Pyszności :)

13 listopada 2016

Placki owsiano - amarantusowe

Ze zrobieniem takich placków poradzi sobie każdy! Robi się je szybko i naprawdę dobrze smakują, a do tego są zdrowe.











Składniki:

- 8 łyżek płatków owsianych (bezglutenowcy biorą płatki owsiane z przekreślonym kłosem),
- 6 łyżek amarantusa** ekspandowanego*,
- 1 jajko (a jeśli nie możesz jajka, zmiel siemię lniane, zalej odrobiną wrzątku, wymieszaj i chwilę poczekaj, aż siemię wchłonie trochę wodę),
- 2 łyżki mleka (u mnie "mleko" kokosowe),
- tłuszcz do smażenia.

Przygotowanie:

Bardzo dokładnie wymieszaj ze sobą wszystkie składniki, rozgrzej tłuszcz na patelni, uformuj małe placki (ok. 6 sztuk) i smaż na złoty kolor z obu stron. Podawaj na przykład z owocami.


* "Ekspandowanie zbóż nosi także nazwę puffingu. Polega ono na tym, że ziarno jest poddawane działaniu gorącej pary. Proces odbywa się w warunkach wysokiego ciśnienia. Nie wykorzystuje się substancji chemicznych. Ekspandowanie wymaga zastosowania całych ziaren zbóż, co ma tę zaletę, że większość cennych składników odżywczych zostaje zachowana". źródło

** Amarantus należy do najstarszych roślin uprawianych na świecie. Ma trzykrotnie wyższą zawartość błonnika niż pszenica. Najwyższą wartość pokarmową osiągają produkty, które zawierają w sobie amarantus zmieszany z mąką z tradycyjnych roślin zbożowych. Jest dobrym źródłem żelaza, wapnia, fosforu, potasu i magnezu.

12 listopada 2016

Wapń w diecie bezmlecznej

Syn mój właściwie od urodzenia wykazywał alergię na mleko krowie (był dokarmiany mlekiem modyfikowanym; nie była to nietolerancja na laktozę, tylko alergia na białka mleka krowiego właśnie), więc nabiał w Jego diecie nie występował. 

Pierwsze podanie 1 łyżeczki jogurtu naturalnego skończyło się takim opuchnięciem warg, że nie wiedziałam, czy mam dzwonić po karetkę, czy natychmiast wyruszać z Nim do szpitala... Z drugim podaniem jogurtu czekałam bardzo długo! A potem stwierdziłam, że skoro po nabiale występują opuchnięcia i pęka skóra, to nabiału w Jego diecie nie będzie, przynajmniej przez jakiś czas. Zaczęłam wówczas zgłębiać literaturę fachową, żeby dowiedzieć się, jakie produkty są dobrymi źródłami wapnia. Odtąd nie martwię się już o poziom wapnia w Jego organizmie.


Jeśli nie spożywasz nabiału, zadbaj, by w Twojej diecie znajdowały się: nasiona maku, sezam, sardynki w oleju, fasola, siemię lniane, melasa, karob w proszku,  migdały, suszone figi i morele, natka pietruszki, kurkuma, jarmuż, rukola, szpinak, ziarna słonecznika, pistacje, orzechy laskowe, czosnek. Okazuje się, że porównując zawartość wapnia w 100 g któregoś z wyżej wymienionych produktów do 100 g sera, mleka czy jogurtu nabiał wypada blado... Jeśli chcesz poznać dokładne wartości i zgłębić wiedzę na ten temat, przeczytaj koniecznie Nienabiałowe źródła wapnia .

11 listopada 2016

Kotlety z kalafiora


Obiad warzywny. A w roli głównej kotlety z kalafiora. Aby je zrobić, należy:

1. umyć kalafior, podzielić na różyczki i ugotować do miękkości (do wody dodaję sól i szczyptę ksylitolu; gotuję około 8 minut, bo ważne jest, żeby nie był rozgotowany),

2. odcedzić i zostawić do ostygnięcia, a następnie rozdrobnić (najlepiej blenderem, ale można też tłuczkiem do ziemniaków),

3. do kalafiora dodać: kilka gałązek drobno pokrojonego szczypiorku, jajko lub 1 łyżkę świeżo zmielonego siemienia lnianego, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, sól (do smaku), słodką paprykę (do smaku) oraz 4 łyżki mąki (u mnie kukurydziana),

4. dokładnie wymieszać (ewentualnie obtoczyć jeszcze w mące kukurydzianej) i formować niewielkie kotleciki,

5. smażyć na rozgrzanym tłuszczu (u mnie - masło klarowane) na złoty kolor.

Smacznego :)

10 listopada 2016

Obieranie dyni

Ten, kto choć raz chciał kiedyś obrać dynię, wie, że wymaga to czasu i... wielkich pokładów cierpliwości. Po pierwszym obieraniu powiedziałam sobie: albo znajdę na to jakiś sposób albo nie zrobię tego nigdy więcej! W związku z tym, że mój syn kocha dynię miłością wielką, druga opcja nie wchodziła w grę :) 


Dzisiaj dynia bardzo często gości w naszej kuchni, a ja nie muszę ćwiczyć cierpliwości przy jej obieraniu. Po dokładnym umyciu, kroję ją na dwa lub cztery kawałki i w naczyniu żaroodpornym wkładam do nagrzanego do 180°C piekarnika. Czas pieczenia zależy od jej wielkości oraz od tego, co chcę z nią później zrobić - jeżeli ma być składnikiem zupy czy zamienić się we frytki, może piec się nawet około 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika obieranie dyni to sama przyjemność :) Nie wierzysz? Spróbuj!

9 listopada 2016

Jajko zapiekane w awokado

Zdrowe, pyszne, ciepłe i sycące śniadanie. Idealne, gdy pierwszy śnieg za oknem... I wystarczy zaledwie kwadrans, żeby je zrobić!





Jeśli masz ochotę spróbować, jak smakuje, przygotuj:

- awokado,
- surowe żółtko lub małe jajko,
- warzywa,
- sól i pieprz.

Umyj awokado, przekrój na pół, usuń pestkę. Wgłębienie posyp solą i pieprzem (do smaku), a następnie wbij tam żółtko lub jajko. Połóż na blaszce i wstaw do piekarnika nagrzanego do 200°C. Zapiekaj przez 10 - 15 minut. W towarzystwie surowych warzyw smakuje najlepiej! Smacznego :)

8 listopada 2016

Kurdybanek

O kurdybanku pierwszy raz usłyszałam dopiero dwa lata temu. A jest to "najstarsza polska przyprawa, którą dodawano do zup, sosów czy sałatek warzywnych (...), jest również lekarstwem, bowiem skutecznie wzmacnia system odpornościowy, a także poprawia pracę wątroby i nerek. Warto popijać herbatkę z kurdybanka, by chronić się przed przeziębieniami, a nawet przed grypą". [Stefania Korżawska, "Wybrałam zdrowie dla dziecka"]

Bluszczyk kurdybanek ma grube, karbowane liście, które przy potarciu wydzielają silny, korzenny zapach. 
Już w średniowieczu o kurdybanku w swoich zielnikach wspominała na przykład św. Hildegarda. "Benedyktynka zalecała go na choroby piersi, płuc i skóry, a także w przypadku rozstroju żołądka i kamieni w woreczku żółciowym. (...) Ponoć polska husaria też piła herbatkę z kurdybanka przed odsieczą Wiednia dla dodania sił witalnych i mocy (...)". [Magdalena Gorzkowska, "Zioła - jak zbierać, przetwarzać, stosować"]

Zioło to zbierać należy między 1 maja a 31 lipca, najlepiej ze stanowisk nasłonecznionych. Należy ścinać młode pędy tuż nad ziemią (w początkach kwitnienia rośliny), a następnie suszyć w miejscu zacienionym i przewiewnym. Po wysuszeniu kurdybanek należy rozdrobnić, aby potem przechowywać go w szczelnie zakręconym pojemniku.
Według Gorzkowskiej ziele to "stosuje się w nieżycie przewodu pokarmowego, w chorobach wątroby i pęcherzyka żółciowego, w astmie, chorobach górnych dróg oddechowych, na ropnie i w celu ogólnego wzmocnienia organizmu. Ziele ma także właściwości powstrzymujące rozwój antybiotykoopornych bakterii powodujących infekcje ropne".

Kurdybanek kupuję w sklepie zielarskim i chętnie go pijemy. 1 łyżkę ususzonego kurdybanka zalewam 1 szklanką wrzącej wody, zaparzam kwadrans, a potem przecedzam. Ciepłą herbatę piję z chęcią ja, ale także i mój syn, który mówi na nią "herbatka zdrowie". Masz ochotę spróbować?

***

O kurdybanku opowiadała kiedyś Stefania Korżawska tutaj (od 9:10 do 13:05)-> klik

7 listopada 2016

Frytki z warzyw

Kto nie lubi frytek? Mam oczywiście na myśli te zrobione w domu, a nie "gotowce", które mają w składzie olej i tłuszcz palmowy, stabilizatory, substancje spulchniające i zagęszczające i inne "cuda".

Domowe frytki są niezwykle proste do zrobienia i nie muszą być zrobione jedynie z ziemniaków. Ja robię je także z dyni, pietruszki, marchewki, batata, kalarepy.
Po umyciu i obraniu warzyw, kroję je w paski, posypuję solą i przyprawami (u mnie najczęściej jest to oregano, ale często także koperek, natka pietruszki, zioła prowansalskie - wybierz to, co lubisz i możesz jeść), dodaję trochę tłuszczu i dokładnie mieszam, żeby przyprawy przykleiły się do warzyw. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180°C i piekę około 25 minut (czas zależy od warzyw i Twojego piekarnika). Są pyszne!


6 listopada 2016

"Majonez" z fasoli

Taki zestaw jak na zdjęciu jest na jednej z wyższych lokat w śniadaniowym TOP 10 mojego syna. Mało tego! Ja maczam sobie warzywa w "majonezie" tylko, On natomiast smaruje warzywa "majonezem", a następnie zawija w liście sałaty i nazywa to warzywnymi hot-dogami :)
Wspominałam już, że ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia? ;)

Co do "majonezu"... Łatwo go zrobić, o ile zaplanujesz to z wyprzedzeniem.

Przygotuj:

- 1 szklankę ugotowanej białej fasoli (w ostateczności sprawdzi się ta z puszki, ale uważnie czytaj skład, im krótszy, tym lepiej!),
- 2 łyżki wody,
- 1 łyżkę octu winnego,
- około pół szklanki oliwy lub oleju,
- sól i pieprz do smaku.

Jeżeli nie będziesz używał fasoli z puszki, pamiętaj, żeby ją wcześniej namoczyć (najlepiej na noc). 
Kiedy fasola będzie już ugotowana, zmiksuj ją z wodą, octem winnym i oliwą/olejem. W czasie miksowania zadecyduj, ile oliwy dodasz, żeby uzyskać pożądaną konsystencję. Dopraw. Przełóż do słoika i przechowuj w lodówce. Dodawaj do surowych warzyw, do sałatek, do jajek na twardo, o ile znajdują się w Twojej diecie. Wyobraźnia... ;)

5 listopada 2016

Pieczony grejpfrut

Jestem typem poszukiwacza. Dążę również do tego, aby nasza dieta była różnorodna. Kiedy kilkanaście dni temu natknęłam się na ten przepis, wiedziałam, że go wypróbuję. Nie zawiodłam się :) Pyszna przekąska!

Diabeł - jak zwykle - tkwi w szczegółach. Bez właściwych przypraw nie uda się uzyskać TEGO smaku, zatem należy uzbroić się w cynamon, kardamon i gałkę muszkatołową. No i w grejpfruta, rzecz jasna :)

Rozgrzej piekarnik do 190°C. Obierz grejpfruta i podziel na cząstki. Posyp go: 1/4 łyżeczki cynamonu, szczyptą kardamonu i szczyptą gałki muszkatołowej. Piecz około 25 minut. W prostocie siła!

4 listopada 2016

Chleb z dwóch składników

Uwielbiam poranki, które wita zapach świeżo upieczonego chleba, a Ty? Chleb, który widzisz na zdjęciu, składa się z 2 składników i nie wymaga wielkich talentów kulinarnych. Potrzebuje jedynie czasu.




Jeśli chciałbyś spróbować, jak smakuje, przygotuj:

- 500 g białej kaszy gryczanej (tzw. niepalonej),
- sól (2 szczypty i 0,5 - 1 płaską łyżkę).

I zaczynamy!
1) Kaszę opłucz na sitku, wsyp do miski, posól (dwie szczypty) -> to bardzo ważne! Wymieszaj kaszę z solą, zalej letnią wodą tak, aby cała kasza była przykryta. Odstaw na minimum 8 godzin.
2) Opłucz kaszę na sitku i ponownie zalej letnią wodą. Odstaw na 8 - 10 godzin.
3) Odlej wodę, a kaszę zblenduj (delikatne grudki są wskazane). Dodaj 1 łyżkę soli, wymieszaj. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, dolej trochę wody (powinno swobodnie spadać z łyżki).
4) Formę keksówkę wyłóż papierem do pieczenia, zblendowaną kaszę przełóż do formy i owiń ściereczką. Pozostaw w nienagrzanym zamkniętym piekarniku na około 8 godzin.
5) Możesz posypać wierzch chleba ziarnami lub kminkiem, jednak nie jest to konieczne.
6) Nagrzej piekarnik do 200°C (z blaszką w środku, pamiętaj o zabraniu ściereczki!).
7) Piecz chleb przez 50 - 55 minut, licząc od momentu nagrzania się piekarnika.
8) Wyjmij chleb z foremki, wystudź, żeby odkleić papier i pozostaw do całkowitego ostygnięcia na piekarnikowej kratce.
9) Podawaj jak lubisz - u mnie np. z pastą żółtkową, rzodkiewkami i kiełkami. Ale smakuje nawet bez niczego, przekonaj się sam :)















EDIT:

video

Reasumując: chleb nie jest ani suchy, ani twardy. Skórka jest chrupiąca, a środek miękki. :)

3 listopada 2016

Gofry gryczane

Te gofry nie są ani puszyste, ani miękkie, te gofry nie zawierają bowiem glutenu. Uwierz mi jednak, że - jeśli nagle z Twojej diety gluten musi zniknąć - będziesz jadł je z wielkim apetytem. W moim zeszycie z przepisami zapisane są jako "gofry zamiast chleba". W zależności od tego, jakich dodatków użyjesz, mogą być na słodko lub na wytrawnie.

Przygotuj:

- 1 szklankę mąki gryczanej,
- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej,
- szczyptę soli,
- 1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia,
- niepełną szklankę wody lub mleka (u mnie jest to zazwyczaj jakiś napój roślinny, choć czasami i woda),
- ziarna lub bakalie,
- dodatki (dżem, miód, pasztet, warzywa - co lubisz i możesz).

Dokładnie wymieszaj wszystkie składniki. Rozgrzej gofrownicę. Piecz około 10 - 15 minut. Połóż ulubione dodatki. Smacznego!

2 listopada 2016

Eliksir na zakwaszenie żołądka

W poście "Gdzie zaczyna się zdrowie?" pisałam, że żołądek zdrowego człowieka powinien być odpowiednio zakwaszony. Jednak niewłaściwe jedzenie, stres, zanieczyszczone powietrze powodują, że zakwaszenie nie jest prawidłowe albo go nie ma. 

Dzisiaj przynoszę Ci przepis na eliksir, który pomaga zakwasić żołądek i odkwasić organizm. Pierwszy raz próbowałam go w moim ulubionym sklepie eko, teraz już robię go sama. Jeśli chcesz spróbować (a można pić go codziennie), przygotuj następujące składniki:

- 1,5 szklanki zimnej wody źródlanej,
- 0,25 szklanki soku jabłkowego mętnego (najlepiej świeżo wyciśniętego),
- 2 łyżki octu jabłkowego (najlepiej ekologicznego),
- 0,25 łyżeczki cynamonu.

Wlej do słoika wszystkie płynne składniki, dosyp cynamon, dokładnie wszystko wymieszaj. Miksturę możesz wypić od razu, ale nadaje się ona również do przechowywania w lodówce (2 - 3 dni). Spróbujesz?  

1 listopada 2016

Pizza warzywna na cieście z kalafiora

"Logika zaprowadzi Cię od punktu A do punktu B.
Wyobraźnia może zaprowadzić Cię wszędzie".

Albert Einstein

Słowa Einsteina świetnie sprawdzają się w mojej kuchni. Pizza, o której dzisiaj piszę, jest na to najlepszym dowodem. W kuchni bowiem ograniczać może mnie jedynie moja wyobraźnia!
Pizzę tę robiłam już wielokrotnie, przepis spisany na kartkę dawno temu, bez źródła niestety. Zmieniłam jednak kilka rzeczy i teraz brzmi on tak:

- pół kg kalafiora,
- 2 łyżki świeżo zmielonego siemienia lnianego,
- pół szklanki "sera" (jeśli Twoim dodatkiem ma też być ser, przygotuj go więcej, ponieważ pół szklanki potrzebujesz do wyrobienia spodu; o serze, który nie jest serem pisałam tutaj: klik ),
- łyżeczka oregano,
- szczypta soli i pieprzu,
- pół łyżeczki suszonej kurkumy,
- sos pomidorowy,
- dodatki (według uznania; u mnie tym razem: czerwona cebula, brokuł, cukinia, czerwona papryka).

1) Kalafior umyj, podziel na różyczki, odetnij twarde części i porcjami rozdrabniaj w malakserze (jeśli nie masz malaksera, zetrzyj na tarce). Ma powstać coś na kształt ryżu.
2) Zagotuj wodę w garnku i na wrzątek wrzuć rozdrobniony kalafior. Kiedy woda ponownie się zagotuje, zmniejsz ogień i gotuj 10 minut.
3) Na durszlaku połóż gazę i odcedź kalafior. Odciśnij wodę i ostudź.
4) Wymieszaj kalafior z siemieniem, "serem" i przyprawami. Uformuj ciasto o grubości około 1 cm i piecz w piekarniku nagrzanym do 200°C przez 30 - 35 minut. Jeśli ciasto zacznie się rumienić, przykryj je papierem do pieczenia.
5) Posmaruj ciasto sosem pomidorowym, połóż ulubione dodatki i piecz około 5 minut.
6) Jak już zjesz, bierz przykład z żaby ;)

Smacznego!