Translate

22 sierpnia 2017

Moje menu na diecie dr Dąbrowskiej - tydzień 1

W 2014 roku podjęłam post dr Dąbrowskiej po raz pierwszy. Obecnie jestem w trakcie drugiego, robię go w celach leczniczych. 
Z pierwszego postu nie mam ani jednego zdjęcia tego, co wówczas jadłam, teraz postanowiłam naprawić ten błąd ;) 

moje menu na diecie warzywno - owocowej dr Dąbrowskiej, tydzień 1
Dzień 1

Śniadanie: woda, sok z kiszonych ogórków, świeże ogórki, surowa marchewka, pomidory malinowe z cebulą, pomidory koktajlowe,
Obiadsok z kiszonych ogórków, surowy makaron z cukinii (o tym, jak go zrobić możesz przeczytać tutaj: klik) z sosem (zblendowane: pomidor, czerwona papryka, ząbek czosnku, kawałek selera naciowego, pieprz, kurkuma), pomidory koktajlowe, seler naciowy z sosem (ten sam, co do "makaronu"), ugotowany brokuł,
Podwieczorek: woda z gotowania jabłka, ugotowane jabłko,
Kolacja: woda, surowe jabłko i marchewka.

Dzień 2

Śniadanie: woda, sok marchewkowo - selerowy, świeże ogórki, surowe marchewki, pomidory koktajlowe, gotowane jabłko posypane cynamonem,
Drugie śniadanie: pomidor malinowy posypany pieprzem, seler naciowy,
Obiad: sok z grejpfruta (rozcieńczony z wodą), pomidory koktajlowe, ogórki małosolne, gotowany brokuł, frytki z dyni (często je robię, bo kochamy je miłością wielką, pisałam o tym tutaj: klik; na diecie robię je jednak bez tłuszczu), sos (zblendowane: namoczone wcześniej suszone pomidory (bez oleju), świeży szpinak, rzodkiewka, pieprz),
Kolacja: sok z grejpfruta, świeże ogórki, surowa marchewka, rzodkiewka.

Dzień 3

Śniadanie: sok z jabłka i ogórka z imbirem, frytki z dyni z natką pietruszki, pomidory koktajlowe,
Obiad: woda z imbirem, sok z grejpfruta (rozcieńczony z wodą), pomidor z kiełkami rzodkiewki, rzodkiewka, świeże ogórki, kalarepka, gotowana pietruszka,
Kolacja: woda, pomidor z pieprzem i kiełkami, gotowana pietruszka, świeże ogórki, kalarepka, surowa marchewka.

Dzień 4

Śniadanie: sok z kiszonych ogórków, sok z buraka, jabłka i imbiru, ogórki kiszone, pomidory koktajlowe, "dyniownica" z cebulą i kiełkami brokuła (robię ją często także poza postem: klik, na poście cebulę szklę na wodzie, a potem dodaję czarną sól i zblendowaną dynię),
Obiad: woda, sok z kiszonych ogórków, surowa marchewka, ogórek kiszony, gotowane buraki posypane kiełkami, babeczki z wytłoczyn po porannym soku (to, co zostało z buraka, jabłka i imbiru doprawiłam pieprzem, kurkumą i oregano, włożyłam do foremek i piekłam przez 25 minut w piekarniku [180 stopni C]) na liściach szpinaku,
Kolacja: woda, babeczka z obiadu, surowa marchewka.



Dzień 5

Śniadanie: sok z kiszonych ogórków, smoothie z jabłka, szpinaku i soku z cytryny, surówka z kiszonej kapusty z marchewką posypana kiełkami, pomidor i kalarepka z pieprzem i kiełkami,
Obiad: sok marchewkowy, gołąbek jarski w sosie pomidorowym (farsz powstał z marchewki, pietruszki, szpinaku, cebuli i przypraw; piekłam go ok. 25 minut w piekarniku),
Kolacja: sok z buraków, jabłka, selera naciowego, marchwi i pomidory koktajlowe.

Dzień 6

Śniadanie: woda, sok z grejpfruta (rozcieńczony z wodą), kalarepka, pomidory koktajlowe, chlebek z wytłoczyn po soku z dnia 5 (wyłożyłam je na blachę i wysuszyłam w piekarniku nagrzanym do 100 stopni C),
Obiad: sok z grejpfruta (rozcieńczony z wodą), szaszłyki (cebula, 3 kolory papryki, cukinia, przyprawy) na sałacie i kiełkach, sos (ogórek, cukinia, pół jabłka, pieprz, kurkuma, trochę soku z cytryny, 1 łyżka octu jabłkowego)
Podwieczorek: jabłko.

Dzień 7

Śniadaniesok z jabłka, buraków, marchewki, natki pietruszki i selera naciowego. Do tego kapusta kiszona owinięta w liść sałaty, pieczone frytki i pomidory koktajlowe, 
Drugie śniadanie: pół jabłka, borówki,
Obiad: sok (ten sam, co do śniadania), babeczki z wytłoczyn po soku (zrobione tak jak w 4 dniu), kiełki, szpinak, świeże ogórki ze szczypiorkiem,
Kolacja: sok marchewkowy, kalarepka z sosem (zblendowane: namoczone wcześniej suszone pomidory, kawałek upieczonej wcześniej dyni, ząbek czosnku, przyprawy), kiełkami i szczypiorkiem.



Dla niewtajemniczonych ;) przypomnę, że na diecie warzywno - owocowej dr Dąbrowskiej dozwolone są następujące produkty:


21 sierpnia 2017

Paluszki kukurydziane z amarantusem

Nie jest to wprawdzie moje nowe odkrycie, ale chyba się jeszcze nim z Wami nie dzieliłam. Znalezione stacjonarnie, w sklepie Carrefour. Koszt: ok. 5 zł.

Crispins. A w składzie: kukurydza, mąka z amarantusa 21%, suszona cebula, kminek, sól. Produkt bezglutenowy

Wyprodukowane w Czechach.

Do kina, do pracy, w podróż... 

20 sierpnia 2017

"Przywracać zdrowie żywieniem..." - dieta lecznicza dr Ewy Dąbrowskiej, część 2

Dzisiaj przynoszę Wam kolejną wiedzę na temat diety leczniczej (in. postu) dr Ewy Dąbrowskiej. Jeśli nie czytałeś części pierwszej, możesz znaleźć ją tutaj: klik.

Uruchamianie samoleczących mechanizmów przez post, dwuetapowe leczenie żywieniem

Aby przywrócić zdrowie zepsute chorobami cywilizacyjnymi, należy najpierw zastosować "oczyszczającą" głodówkę leczniczą lub (i o tym piszę ja) dietę warzywno - owocową, a potem wprowadzić na stałe zdrowe żywienie
Leczeniu będzie sprzyjał wysiłek fizyczny (np.: spacery, gimnastyka).

I. Pierwszy etap, czyli DIETA WARZYWNO - OWOCOWA to czas, kiedy spożywa się wyłącznie dozwolone warzywa i owoce. "Pierwszy etap nie powinien być dla człowieka jednorazowym epizodem, do którego się nie wraca". Czas kuracji zależy od tego, co nam dolega i od naszego nastawienia do diety (najlepsze efekty uzyskuje się, gdy dieta trwa 6 tygodni, czyli 42 dni, jednak można stosować krótsze kuracje, przeplatając je okresami zdrowego żywienia; minimalny czas trwania diety to 7 - 10 dni).

Najtrudniejsze są pierwsze dni. Mam styczność z ludźmi, którzy przeprowadzają tę dietę (zgłębiam ten temat szczegółowo od 3 lat), sama też ją przechodziłam (ale o tym później), więc wiem, o czym piszę. Jeżeli do tej pory odżywialiście się - nazwijmy to - przeciętnie, jedliście mięso, piliście kawę/herbatę, paliliście papierosy czy spożywaliście alkohol to w pierwszych dniach diety możecie spodziewać się np.: bólu głowy, osłabienia, biegunki, wymiotów, gorączki (oczywiście nie u wszystkich to wystąpi, ale lepiej mieć taką wiedzę i zaplanować początek tej diety na wolne dni). Dzieje się tak dlatego że "do krwi uwalniają się rozpuszczalne w tłuszczu toksyny (pestycydy, leki)".
W trakcie diety należy dbać o regularne wypróżnienia. 

Po kilku dniach poprawia się sen, nastrój, zwiększają się nasze moce :) Dr Dąbrowska tak to opisuje: "Zwiększa się tolerancja wysiłku, zmniejszają się bóle wieńcowe, stawowe, stopy stają się cieplejsze, przebarwienia troficzne skóry cofają się, ustępują obrzęki, pojawia się wielomocz. Pot i mocz przybierają przykry zapach, zaś stolec traci przykrą woń".
W trakcie diety często występują tzw. kryzysy ozdrowieńcze (nasilają się niektóre dolegliwości z przeszłości, np. boli ręka, która była złamana albo pojawia się szum w uszach, bo ktoś kiedyś chorował na zapalenie uszu).

Kto nie powinien przeprowadzać tej diety?

Dieta warzywno - owocowa NIE jest przeznaczona: dla dzieci, dziewcząt w okresie dojrzewania, kobiet w ciąży i karmiących, osób w zaawansowanych chorobach wyniszczających (nowotwory, nadczynność tarczycy, przed operacją, czynna gruźlica, krańcowa niewydolność narządów - nerek, wątroby, nadnerczy, układu krążenia, ostra porfiria), przy ciężkich depresjach, w stanach po transplantacji narządów (nerek, wątroby, serca).


Wskazania do przeprowadzenia diety warzywno - owocowej dr Ewy Dąbrowskiej [za: Krystyna Dajka, ks. Łukasz Piórkowski, "Post Daniela z uzdrawiającą dietą warzywno - owocową dr Ewy Dąbrowskiej, Wydawnictwo WAM, 2017] :

alergie skórne, astma oskrzelowa, autoimmunologiczne zapalenie wątroby i mięśni, bezpłodność, bezsenność, bóle różnego pochodzenia, bulimia, chorobliwe łaknienie, cukrzyca typu I (ale w tym przypadku post można podjąć tylko w warunkach szpitalnych), chroniczne bóle głowy, Hashimoto, jaskra w początkowym stadium, kamica nerkowa, katar sienny, łuszczyca, miażdżyca, migrena, nadwaga i otyłość, niedoczynność tarczycy, paradontoza, podwyższona krzepliwość krwi, podwyższony poziom insuliny we krwi, porfiria skórna, reumatoidalne zapalenie stawów, skaza moczanowa, sklerodermia, skutki uboczne leczenia farmakologicznego, uzależnienia (od nikotyny, alkoholu, leków, innych używek), wysoka prolaktyna, zakrzepy żylne, zaparcia, zespół jelita drażliwego, zgaga.

Na czym polega dieta warzywno - owocowa dr Dąbrowskiej?

Dziennie należy spożywać nie więcej niż 600 - 800 kalorii. W diecie muszą znajdować się wyłącznie dozwolone warzywa i owoce.





Dietę przeprowadzamy pod kontrolą lekarza (to szczególnie ważne przy stałym przyjmowaniu leków, bo to lekarz decyduje, czy lek utrzymać/zmniejszyć jego dawkę czy go odstawić, by nie pojawiły się polekowe działania uboczne).
Najlepiej rozpocząć dietę od testów na nietolerancje pokarmowe, by nie utrudniać organizmowi procesu samoleczenia.

Jak to wygląda w praktyce? Spożywa się przede wszystkim surowe warzywa (np. w postaci surówek, kiszonek, soków i zakwasów) i surowe owoce (te powinno się spożywać w ilościach śladowych). Można spożywać również warzywa duszone i zupy warzywne (pamiętając, żeby gotować je al dente i spożywać dopiero po surowych, czyli na końcu posiłku), korzystne jest gotowanie na parze.

Warto wiedzieć, że podczas postu należy do pokarmów należy dodawać czosnek i chrzan, bo zabijają one bakterie gnilne, nie niszcząc jednocześnie bakterii fermentacyjnych. Ogromnie ważne jest także spożywanie kiszonek, które usprawniają trawienie i eliminują złogi.

Jemy wtedy, gdy jesteśmy głodni, najlepiej 3 razy dziennie. Kiedy włączy się odżywianie wewnętrzne (organizm karmi się wówczas złogami), można nie czuć głodu, ale jeść należy. Jeśli nie ma apetytu, można zamienić posiłki stałe na soki warzywne (śniadanie: 2 różne soki warzywne po 150 ml każdy, obiad: kompot bez słodu: 220 ml, wywar z zupy: 300 ml, kolacja: 2 różne soki warzywne po 150 ml każdy).
Wielkość posiłków jest dowolna (ale nie można przekroczyć 600 - 800 kalorii). W trakcie postu pijemy dużo wody.

W skład każdego posiłku wchodzić powinny (w następującej kolejności):

1) płyn, czyli np.: sok z dozwolonych produktów, kompot (z samych dozwolonych owoców, bez słodu), zakwas (np. z buraków, podgrzej go do 40 stopni C przed spożyciem),

2) surowe warzywa (surówki),

3) gotowane warzywa/zupa,

4) owoc (np. gotowane jabłko).

Produkty niedozwolone na diecie warzywno - owocowej dr Dąbrowskiej:

herbata, kawa, alkohol, napoje energetyzujące, woda gazowana, papierosy, rośliny strączkowe, ziemniaki, ziarna zbóż, inne ziarna i orzechy, bogate w cukry słodkie owoce (np.: banany, gruszki, śliwki i in.), słodycze, ciasta, oleje (tłuszcz), mleko, masło, gumy do żucia, środki przeciwbólowe, środki nasenne, suplementy (na bazie olejów, wyciągów z chrząstek kości czy soi).


II. Drugi etap to ZDROWE ŻYWIENIE, które gwarantuje równowagę w organizmie, a co za tym idzie - pełne zdrowie. "W okresie zdrowego żywienia zaleca się od czasu do czasu krótkie wstawki diety warzywno - owocowej" (są to tzw. przypominajki, czyli np. jeden tydzień w miesiącu).

Jeśli po przeprowadzeniu diety powraca się do niezdrowych nawyków żywieniowych, choroby wyjściowe wracają, czasem nawet atakują organizm silniej niż poprzednio, dlatego też wszyscy, którzy decydują się na przejście diety warzywno - owocowej powinni na zawsze zmienić swoją dietę.


To koniec części 2, ale nie koniec moich wpisów na temat diety leczniczej dr Dąbrowskiej. Już wkrótce pojawią się kolejne! Żeby być na bieżąco, śledź "Czaruj na Zdrowie" na fb lub przez e-mail.

Wszystkie cytaty w tym wpisie pochodzą z książki E. Dąbrowskiej "Przywracać zdrowie żywieniem".

19 sierpnia 2017

"Przywracać zdrowie żywieniem..." - dieta lecznicza dr Ewy Dąbrowskiej, część 1

   Pierwszy raz o doktor Ewie Dąbrowskiej i Jej metodzie leczenia dietą usłyszałam w listopadzie 2013 roku od osoby, która tzw. post dr Dąbrowskiej przeszła i bardzo go chwaliła. Szukałam wówczas sposobu na to, aby dojść do ładu ze swoją tarczycą (od 25 lat mam niedoczynność i Hashimoto), która kompletnie zwariowała po ciąży (wyniki tarczycowe miałam tak dziwne, że nie mieściły się w żadnych normach; endokrynolog stwierdził, że mając właśnie takie nie powinnam mieć siły na nic innego niż leżenie w łóżku, tyłam/chudłam/puchłam w tempie rekordowym - miesiąc po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą [a w ciąży przytyłam 18 kg], natomiast trzy miesiące później miałam już 20 kg więcej).

   Żeby zrozumieć, jak przywracać zdrowie żywieniem i podjąć decyzję, czy to sposób właściwy dla mnie, zaczęłam od zakupu dwóch książek dr Ewy Dąbrowskiej (pierwsza i druga z prawej), w których między innymi przeczytałam o tym, że:



1. W leczeniu farmakologicznym ustępują objawy choroby, a nie przyczyny. Pacjenta zalecza się na chwilę, by potem choroba zaatakowała ponownie, a leki, które przyjmuje mają często szereg skutków ubocznych, dodatkowo też można się na nie uodpornić.

2. Większość społeczeństwa nie zna zasad zdrowego żywienia, nie ma ich nawet w programie studiów medycznych! "Wegetarianizm jest traktowany często jako dziwactwo, a posty uważa się za szkodliwe. Natomiast obserwuje się powszechną akceptację tzw. "dobrego żywienia", gdzie podstawą jest tradycyjny schabowy i wysoko przetworzone pokarmy, jak biała mąka, cukier, rafinowane i utwardzone oleje, kawa, piwo. Wynikiem "cywilizowanego" stylu życia są choroby zwyrodnieniowo - zapalne i wciąż rosnąca ilość przedwczesnych zgonów".

3. Choroby cywilizacyjne były leczone głodówkami i dietą jarzynową już ponad wiek temu przez szwajcarskiego lekarza Bircher - Benner, który otworzył własną klinikę w Zurichu i z powodzeniem leczył tam swoich pacjentów (klinika istnieje do dzisiaj).

4. "Organizm człowieka stanowi najwspanialszy, samoregulujący się układ, który dąży do utrzymania stanu równowagi, czyli zdrowia". Współczesny człowiek zaczął jednak rzeczywistość "ulepszać" - poprzez rafinację, denaturację, dodatki chemiczne sprawił, że pokarm nie jest już taki, jak być powinien, a "samoleczące mechanizmy oczyszczania zostały upośledzone", co dało początek chorobom cywilizacyjnym.

5. Główną przyczyną chorób cywilizacyjnych jest to, że jemy za dużo i niewłaściwie. "(...) jedynym prawdziwie skutecznym, przyczynowym lekiem będzie tu głodówka lub dieta półgłodówkowa, która w swych różnych odmianach nazywana bywa również postem".

6. Badania na zwierzętach wykazały, że duża ilość białka zwierzęcego w diecie "stymuluje wzrost i dojrzewanie, ale równocześnie wywołuje podatność na choroby i skraca życie". Dieta bogata w mięso obciąża nerki, zakwasza organizm, powoduje utratę wapnia, rozwój osteoporozy. Mięso po obróbce gnije w naszych jelitach.

7. Mleko krowie (zwłaszcza pasteryzowane) - jak i mięso - gnije w jelitach i może powodować wiele chorób (zmiany zwyrodnieniowe, miażdżyca, odwapnienie kości, alergie). "Mleko od krowy jest najzdrowszym pokarmem dla cieląt, lecz nie dla człowieka!".

8. Biały cukier to trucizna! Wywołuje najwięcej chorób cywilizacyjnych. "Cukier drażni błonę śluzową przewodu pokarmowego, hamuje rozwój naturalnej flory bakteryjnej jelit, upośledza przyswajanie pokarmów i witamin".

9. Dieta przepełniona tłuszczem, białkiem zwierzęcym i cukrem powoduje powstanie w organizmie tzw. wolnych rodników, które uszkadzają organizm. Żywność, w którą człowiek za bardzo ingerował, dostarcza ich jeszcze więcej.


W kolejnych wpisach przeczytasz, na czym dokładnie polega dieta lecznicza dr Dąbrowskiej,  kto może ją stosować, dowiesz się, ile razy podjęłam leczniczy post i poznasz moją opinię na jego temat.

Jeśli chcesz być na bieżąco, obserwuj mnie przez maila (wpisz swój adres mailowy pod tekstem "follow by email" i kliknij "submit") lub polub na facebooku.

Wszystkie cytaty  w tym wpisie pochodzą z książki E. Dąbrowskiej "Przywracać zdrowie żywieniem".

18 sierpnia 2017

Ciasto z kremem (wegańskie, bezglutenowe)

Wczoraj pokazałam Wam, jakie ciasta omijać szerokim łukiem, a dzisiaj przynoszę przepis na pyszny zamiennik :) Wygląda apetycznie i tak samo smakuje! Ale nie wierzcie mi na słowo ;) Zróbcie i przekonajcie się sami!

Najpierw biszkopt! Zatem do dzieła!

Przygotujcie:

- 4 dojrzałe banany,
- 2 łyżki słodu (w oryginale był ksylitol, ja dałam miód),
- 100 g mąki jaglanej (jeśli jej nie macie, zmielcie w młynku kaszę jaglaną),
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (bezglutenowcy muszą pamiętać o skreślonym kłosie na opakowaniu),
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego.

1. Banany sparzyć, obrać, wrzucić do malaksera, dodać słód i zmiksować na gładką masę.

2. Dodać resztę składników i zmiksować do ich połączenia.

3. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać powstałą masę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec do suchego patyczka (u mnie było to 45 minut). Wystudzić.

Teraz czas na przygotowanie masy! W jej skład wchodzą:

- 0,5 szklanki suchej kaszy jaglanej,
- 2,5 szklanki mleka roślinnego (u mnie kokosowe),
- 2 łyżeczki oleju kokosowego,
- ok. 3 łyżki słodu (u mnie miód; trzeba próbować, bo może być mniej, zależy, jak słodkie ciasta lubicie),
- 100 g wiórków kokosowych niesiarkowanych (kupuję w Lidlu).

1. Kaszę jaglaną wypłukać w gorącej wodzie.

2. Zagotować 1,5 szklanki mleka roślinnego. Wsypać kaszę, dodać olej kokosowy i gotować ok. 20 minut (często mieszając). Pod koniec gotowania (u mnie po 15 minutach gotowania) dodać słód i 1 szklankę mleka roślinnego.

3. Do ugotowanej masy wsypać wiórki kokosowe i zblendować.

Masę wyłożyłam na wystudzony biszkopt i wcisnęłam w nią borówki. Ciasto wstawiłam do lodówki. Kroiłam następnego dnia. 

Propozycja idealna nie tylko na weekend :)

17 sierpnia 2017

Czytaj skład!

Któż nie lubi ciast? Pewnie większość z nas ma na nie od czasu do czasu ochotę. Ciasta kuszą swym wyglądem, zapachem... Czy ktoś przejdzie obojętnie obok takiej lodówki?


Zatrzymałam się na chwilę, by uwiecznić dla Was skład jednego z tych kawałków. Nie wiem, jaką czcionką jest to pisane, ale na szesnastkę mi nie wygląda... ;) A do tego jaki repertuar! ;) Gdybym przeczytała sam skład, nie widząc zawartości opakowania, mogłabym mieć kłopot z rozszyfrowaniem, o jaki produkt chodzi. Same "smakołyki" na tej liście: syrop glukozowo - fruktozowy, utwardzony tłuszcz palmowy, aromaty, E - do wyboru, do koloru! Po takim cieście to można chyba świecić w ciemnościach ;)


Życzymy długiego życia wszystkim, 
którzy to jedzą! 😕

14 sierpnia 2017

Ekspresowe placki z ciecierzycy (wegańskie, bezglutenowe)


Masz mało czasu, a chcesz zjeść sycące śniadanie? Przygotuj:

- 2 dojrzałe banany,
- 1 szklankę mąki z ciecierzycy,
- 1,25 szklanki wody gazowanej,
- owoce,

opcjonalnie:

- słód (syrop z agawy, syrop daktylowy lub inny),
- szczyptę cynamonu.

1. Obrane banany włóż do miski i rozgnieć widelcem.
2. Dodaj mąkę z ciecierzycy i dolej wodę gazowaną. Wymieszaj. Jeśli dodajesz słód i cynamon to teraz jest ten czas.
3. Rozgrzej patelnię i smaż na złoto z obu stron (bez użycia tłuszczu).
4. Podaj z ulubionymi owocami.

Smacznego! :)

13 sierpnia 2017

Wakacyjne czytanie


Książki dr Ewy Dąbrowskiej przeczytałam pierwszy raz 4 lata temu, teraz do nich wróciłam. "Post Daniela" to tegoroczna nowość wydawnicza i moja pamiątka z wakacji. Wszystkie trzy bardzo polecam!

12 sierpnia 2017

Jak zrobiłam chałwę...

Chałwę kocham miłością wielką! Kiedyś już nawet podawałam Wam na nią przepis: klik. Chodziła jednak za mną długo chałwa ciut inna. Taka trochę rozpływająca się w ustach, mniej zwarta, taka sklepowa... 


Chodziła, chodziła i wreszcie na wakacjach znalazłam na nią sposób :) Wzięłam tahinę (7 łyżeczek), syrop z agawy (do smaku), olej kokosowy (płynny, 3 łyżeczki) i orzechy (składnik opcjonalny). 

Wymieszałam wszystkie składniki, powstałą masę przelałam do małego pojemnika i wstawiłam na kilka godzin do zamrażalnika. A potem to... miałam raj na ziemi ;) I Wy też możecie go mieć!

11 sierpnia 2017

Mój pomysł na wykorzystanie ekspandowanej gryki


Do tytułowej gryki dodałam: olej kokosowy, syrop z agawy, suszone daktyle i jagody goji. Proporcji brak, bo przepis zrodził się w mojej głowie podczas kupowania gryki i było to moje pierwsze podejście do zrobienia takich batonów. Połączyłam składniki (olej i słód muszą skleić wszystko w całość), wyłożyłam na papier do pieczenia i schowałam do lodówki. Po 2 godzinach przekąska wylądowała w naszych brzuchach, było smacznie i słodko!

10 sierpnia 2017

Wakacyjny food haul z "Biedronki"


1. Jagody goji, 9,99 zł
2. Filety z makreli, 4,99 zł (produkt bezglutenowy; składniki: filety z makreli, woda, sok z cytryny, sól, pieprz czarny; może zawierać gorczycę, mleko, jaja, seler, soję, sezam, dwutlenek siarki)
3. Olej kokosowy, 7,99 zł
4. Kasza gryczana z warzywami, 1,99 zł (składniki: kasza gryczana 83,3%, pomidor suszony 4,3%, marchew pieczona suszona 4%, koncentrat pomidora suszony, sól, pomidor pieczony suszony 1,4%, bazylia 0,6%, oregano 0,6%, cząber 0,2%, papryka słodka, pieprz czarny, czosnek suszony; może zawierać gluten, jaja, soję, sezam)
5. Gryka ekspandowana, 2,49 zł (może zawierać mleko i jaja)

9 sierpnia 2017

Wakacyjny obiad poza domem, czyli co włożyć do lunchboxa?


Mieliśmy zaplanowane zwiedzanie, kilka godzin poza domem. Zwiedzanie nie wchodzi w rachubę, kiedy burczy w brzuchu. Usmażyłam więc naleśniki.

Do ich wypełnienia użyłam:
1) w wersji wytrawnej - pasty, którą zrobiłam z awokado, czosnku, odrobiny soku z cytryny i ulubionych przypraw oraz pieczonego bakłażana,
2) w wersji na słodko - kremu czekoladowego, który otrzymałam po zblendowaniu awokado, banana i karobu, na który położyłam plasterki drugiego banana.


Tak wyposażeni mogliśmy ruszać na zwiedzanie okolicy. Głód złapał nas na molo. W trakcie konsumpcji mój potomek rzekł: "W domu smakują wspaniale, a tutaj jeszcze lepiej" :)

8 sierpnia 2017

Szybki obiad na wakacjach


Przygotowanie tego obiadu zajęło mi 12 minut. Makaron i pastę kupiłam w Lidlu. Do tego posiekana natka pietruszki i opcjonalnie pieczony bakłażan (został mi z poprzedniego dnia, więc dorzuciłam go tutaj; pasta była z bakłażanem (ale inne smaki też znajdziecie), więc wszystko się dobrze zgrało). 

Szybko, smacznie, mało zmywania, czego chcieć więcej? ;) 

7 sierpnia 2017

6 sierpnia 2017

Pizza na cieście ryżowym

Po wakacyjnych wojażach czas wrócić do codzienności. Zabieram się zatem do pracy, więc możecie być pewni, że będę tu częściej niż ostatnio. 

Na wakacjach nie miałam wolnego od gotowania - alergie mają to do siebie, że spokojniej się śpi jak przygotowuje się jedzenie samemu. Któregoś wakacyjnego dnia odkryłam ten przepis i powiem Wam, że zajadaliśmy się ze smakiem! Bo cóż to za wakacje bez pizzy?


Na pewno będą powtórki, bo składników ma niewiele i nie jest to zbyt pracochłonny przepis.

Składniki:

- 167 g mąki ryżowej,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 1 łyżeczka cukru,
- 7 g suszonych drożdży,
- 175 ml ciepłej wody,
- 2 łyżki oliwy.

Przygotowanie:

1. Wymieszałam łyżką suche składniki. Powoli dolewałam ciepłą wodę i oliwę.
2. Blaszkę wyłożyłam papierem, posmarowałam oliwą, posypałam odrobiną mąki z ciecierzycy, a następnie wyłożyłam ciasto. Odstawiłam na 15 minut.
3. Rozprowadziłam sos pomidorowy, "ser" (pisałam o nim tutaj) i dodatki.
4. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C i piekłam około 20 minut.


Pyszne jak diabli ;)

22 lipca 2017

Nowość z Rossmanna


A w składzie: marchew gotowana 36%, fasola biała gotowana, olej rzepakowy, seler, woda, naturalny koncentrat soku jabłkowego, pestki słonecznika, sól, naturalny koncentrat soku z cytryny, cebula suszona, pomidor suszony, nasiona czarnuszki 0,21%, curry. [może zawierać gorczycę]

Na wakacyjnym wyjeździe - produkt idealny, po wakacjach - bez problemu do samodzielnego przygotowania w domu! Można posmarować tym chleb albo naleśniki, maczać w tym surowe warzywa albo wykorzystać jako sos do makaronu. A może macie jeszcze jakieś inne pomysły jak wykorzystać ten produkt? Piszcie śmiało, chętnie poczytam :) 

21 lipca 2017

Food haul, czyli zakupy jedzeniowe z Tesco


Tym razem trochę nietypowo... Mój syn po kilku dniach spędzonych z babcią przyszedł do mnie i poprosił o zakup sera. "Chcę spróbować, jak to smakuje!" - powiedział. Ser z krótkim i treściwym składem (mleko, sól, kultury bakterii) znalazłam w Tesco.
Kupiłam też desery twarogowe z ciecierzycy, ale ich smak jest - że tak powiem - wyłącznie dla smakoszy ;)
Oprócz tego w moim koszyku znalazły się: winogrona, 4 awokado, suszone pomidory  i wędzona polędwica, bo ja bez mięsa funkcjonuję już nieprzerwanie kilka miesięcy  i dobrze mi z tym, ale mój syn mięsa się domaga. Firma "Konspol" (seria "Natura") przekonuje mnie swoim składem (z tych dostępnych stacjonarnie), dlatego raz na jakiś czas kupuję ich produkty.

20 lipca 2017

Pianka z chia


Lubię spędzać czas w kuchni i lubię nowe smaki. Załącznik w postaci dwóch zdjęć jest na to najlepszym dowodem :) Przepis i wskazówki dotyczące wykonania deseru znajdziesz tutaj: truetastehunters/malinoweptasiemleczko.


16 lipca 2017

Podrażnienia skóry, oparzenia słoneczne - domowe sposoby


Nastały wakacje, a wraz z nimi nawet kilka upalnych dni (trzymam kciuki za więcej, bo w polskim klimacie to niewątpliwie rarytas). Spędzając dużo czasu na zewnątrz, należy pamiętać o odpowiednim zabezpieczeniu skóry, żeby wieczorem nie spotkała nas przykra niespodzianka w postaci podrażnienia czy oparzenia skóry. Mnie się to niestety zdarzyło kilka razy w życiu... Wtedy pobiegłam po pomoc do apteki, dzisiaj - będąc w trakcie lektury Ewy Kozioł "Wyrzuć chemię z domu" - wiem, jak działać inaczej. 

NAPAR Z RUMIANKU LUB NAGIETKA LEKARSKIEGO: idealny na podrażnienia i poparzenia słoneczne. Należy sporządzić go z 1 łyżki na szklankę wrzątku, a następnie ostudzić w lodówce i przelać do butelki z atomizerem. Poparzone miejsce należy spryskiwać chłodnym płynem.

OGÓREK: ma właściwości ściągające. Wyjęte z lodówki warzywo przekrój na pół i delikatnie masuj poparzone miejsce wewnętrzną jego stroną.

OKŁADY Z OCHŁODZONEJ CZARNEJ LUB ZIELONEJ HERBATY: "ze względu na zawartość taniny i teobrominy bardzo szybko przyniosą nam ulgę, zwłaszcza że "wchłaniają" ciepło z poparzenia" [E.Kozioł, "Wyrzuć chemię z domu"].

15 lipca 2017

Zioła - napar i wywar

Czym się różnią?

NAPAR jest wtedy, gdy zioła zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka minut.


Zalanie ziół zimną wodą, doprowadzenie do wrzenia i gotowanie przez około kwadrans da nam WYWAR.

13 lipca 2017

Gofry jaglano - owsiane (bez glutenu i jajek)

Przepis na jedne bezglutenowe gofry zamieściłam już kiedyś na moim blogu. Napisałam o nich wówczas: 
"Te gofry nie są ani puszyste, ani miękkie, te gofry nie zawierają bowiem glutenu. Uwierz mi jednak, że - jeśli nagle z Twojej diety gluten musi zniknąć - będziesz jadł je z wielkim apetytem. W moim zeszycie z przepisami zapisane są jako "gofry zamiast chleba". W zależności od tego, jakich dodatków użyjesz, mogą być na słodko lub na wytrawnie".

Dzisiaj natomiast przynoszę Wam przepis na chrupiące i miękkie sztuki :) Takie prawie prawdziwe ;) Smaczne i zdrowe! Na pewno będę do nich wracać!



Składniki:

- 100 g mąki jaglanej (możesz zmielić w młynku kaszę jaglaną, jeśli nie masz gotowej mąki),
- 100 g mąki owsianej (jeśli nie możesz spożywać glutenu, pamiętaj, żeby mąka była z certyfikatem, bo owies może być zanieczyszczony glutenem; jeśli nie masz mąki owsianej, zmiksuj w młynku płatki owsiane),
- 4 łyżki świeżo zmielonego siemienia lnianego,
- 2 łyżki ksylitolu lub innego słodu,
- 350 ml mleka roślinnego (w oryginale było sojowe, ja dałam kokosowe),
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (u mnie: bezglutenowy),
- szczypta soli,
- 3 łyżki oleju.

Przygotowanie:

1. Zmiksuj wszystkie składniki poza 1 łyżką oleju.
2. Rozgrzej gofrownicę, 1 łyżkę oleju wykorzystaj do wysmarowania gofrownicy. 
3. Nałóż odpowiednią ilość ciasta i piecz około 5 minut.

Przepis znalazłam tutaj: klik. Wyszło mi 7 sztuk, takich jak na zdjęciu. 

4 lipca 2017

Wegańskie ciasto kokosowe


Ciasto, które swoim smakiem przypomina sernik, a z serem nie ma nic wspólnego... Nic wspólnego nie ma również z jajkami, glutenem, nabiałem, soją, więc jest idealne dla alergików! Składa się zaledwie z 4 składników, więc jeśli chcecie sprawdzić jak zareagują na nie Wasze kubki smakowe, przygotujcie: mąkę kokosową, mleko kokosowe, ksylitol (lub inny słód) i budynie w proszku, (opcjonalnie) wiórki kokosowe. Jest pyszne!

Przejdźmy do szczegółów! Jak je zrobiłam?

1. Do miski wlałam 1,5 litra mleka kokosowego (można dać 1 litr mleka kokosowego i 0,5 litra wody, ale wtedy smak będzie mniej intensywny), wsypałam 1,25 szklanki mąki kokosowej, 0,5 szklanki ksylitolu (albo mniej, sprawdzajcie, czy odpowiada Wam na słodkość) i dokładnie wymieszałam blenderem. Wstawiłam na całą noc do lodówki.

2. Rano dosypałam dwa bezglutenowe budynie (w oryginale były śmietankowe, ja takich nie znalazłam, więc dałam waniliowe), ponownie zblendowałam. Masa była gęsta (taka jak na sernik).

3. Okrągłą formę o średnicy 24 centymetrów wyłożyłam papierem do pieczenia. Wyłożyłam masę. Posypałam wiórkami kokosowymi (myślę, że choć jest to składnik opcjonalny, to warty użycia).

4. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 140 stopni C i piekłam 1,5 godziny. Ważne jest, żeby masa zaczęła odstawać od boków.

5. Po ostudzeniu wstawiłam ciasto do lodówki (najlepiej na kilkanaście godzin, bo to ma znaczenie, jeżeli chodzi o smak).

6. Oryginał przepisu kończył się w punkcie 5, ja dodałam jeszcze mus z mango (obrałam mango i zblendowałam je - koniec przepisu na mus :P) do polania przed spożyciem. 
Do dekoracji posłużył kawałek arbuza (choć - dla najlepszej przyswajalności - owoce z rodziny melonów powinny być jadane samodzielnie, bo bardzo szybko się trawią; pisałam o tym we wpisie "Owoce - łącznie dla maksymalnej strawności") i karambola.


Za przepis dziękuję: www.olgasmile.com (tam wersja dwa razy większa, ja robiłam z połowy Jej porcji).

3 lipca 2017

Lody z owoców leśnych i tahiny

Słońce nieśmiało zagląda przez moje okno, może to lato wreszcie? :) Lato kojarzy mi się z chodzeniem na bosaka, porannym wstawaniem bez budzika, czytaniem książek, na które nie było czasu przed urlopem i jedzeniem lodów. A jeśli już o lodach mowa...


Zrobiłam ostatnio mały eksperyment, którego wynik widać na zdjęciu - zmiksowałam bowiem zamrożone owoce leśne z tahiną (stała sobie w szafce i czekała, aż się zlituję i ją wykorzystam). 

Szybciej się już nie da, a jaki piękny skład :) Można dodać do tego jeszcze jakiś słód, kakao/karob, posypać czymś, co się lubi i może (u mnie wiórki kokosowe). 

Efekt zadowala podniebienie, przekonajcie się sami!

Ps. Niezmiennie polecam również przepis na lody bananowe - on też ma w sobie coś!

2 lipca 2017

Wegański omlet - najlepszy jaki jadłam!


Omlet idealny! Może zagości i na Waszych stołach? 

Przepis, z którego wyszły mi 3 takie omlety, znalazłam tutaj: klik i powiem Wam, że wchodzi na stałe do mojego kuchennego repertuaru! Jest łatwy do zrobienia, trzeba tylko wcześniej to zaplanować. 

Składniki:

- 1 kubek mąki z ciecierzycy,
- 1 kubek wody lub mleka roślinnego (dałam wodę),
- 1 łyżeczka czarnej soli "kala namak",
- 1/3 łyżeczki czarnego pieprzu (mielonego),
- 2 łyżki oleju,
- 1/3 łyżeczki kurkumy,
- dodatki (wedle uznania; u mnie: mieszanka sałat, podsmażone: cebula i pieczarki, pomidory).

Przygotowanie:

1) Przesiej mąkę, dodaj wodę, sól, pieprz i olej. Wymieszaj dokładnie. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany, jeśli nie ma - dosyp więcej mąki. Odstaw na godzinę.
2) Przygotuj dodatki.
3) Rozgrzej patelnię, dodając niewielką ilość oleju. 
4) Do ciasta dodaj płatki drożdżowe nieaktywne i kurkumę i dokładnie wymieszaj.
5) Usmaż (krótko; kiedy pojawią się dziurki, przewróć na drugą stronę - wspomóż się talerzem, bo omlet jest kruchy i może popękać).
6) Na gotowy omlet połóż dodatki, złóż go na pół i delektuj się smakiem! 

Po takim omlecie nie zgłodniejecie długo! 

Ps. Mojemu synowi omlet smakował na słodko - zjadł go z domowym kremem daktylowym, także jak widzicie taki omlet może mieć wiele wersji.

1 lipca 2017

Biszkopt idealny! (wegański)

Wprawdzie wszystkie urodziny i imieniny już w tym roku za nami, ale nie przeszkadza mi to szukać przepisu na biszkopt, bo - nim się obejrzymy - już trzeba będzie wjeżdżać z tortem i dmuchać o jedną świeczkę więcej ;) 
W Internetach w tej kwestii dzieją się cuda... Oto dowód:


Nie mogłam nie spróbować go zrobić, wszak nie byłabym sobą :) Biszkopt - petarda :) Był tak dobry, że nie doczekał się zdjęcia (nadrobię przy najbliższej okazji). Nadzienia nie robiłam według tego przepisu (bo u nas orzechy to - póki co - niebezpieczne klimaty; krem będę robić następnym razem, bo brzmi dobrze, tym razem przełożyłam go dżemem, co również polecam).

Zostawiam przepis (z którego wychodzą dwa blaty), w razie gdyby ktoś nie miał czasu na filmik:

Składniki suche:

- 410 g mąki (dałam 110 g mąki kokosowej i 300 g gryczanej),
- 20 g kakao,
- 150 g ksylitolu (w oryginale cukier trzcinowy),
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- 1 szczypta soli

Składniki mokre:

- 250 ml mleka roślinnego (dałam kokosowe),
- 120 ml ciepłej wody,
- 120 ml oleju rzepakowego,
- 14 g zmielonego siemienia lnianego + 6 łyżek gorącej wody do zalania,
- 1 łyżka soku z cytryny.


1) W jednej misce mieszamy składniki suche.
2) W drugiej misce zalewamy siemię wodą, a następnie dodajemy pozostałe składniki.
3) Mieszamy zawartość obu misek. Masę przekładamy do dwóch identycznych blaszek i wstawiamy na 25 - 30 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C.
4) Dalsze działania - według inwencji własnej.

Naprawdę warto!


30 czerwca 2017

Ciastka. Szybkie jak błyskawica! ;)

Jestem! I mam ze sobą przepis na ciastka, które pokochałam od pierwszego ugryzienia :) W składzie zero glutenu, jajek, mleka. Bakalie są opcjonalne. Spróbujcie i Wy! Powiem Wam w sekrecie, że kiedy zrobiłam je pierwszy raz, zniknęły tak szybko, że druga porcja powstała tego samego dnia, a pewna fanka glutenu stwierdziła, że bez dokładki się nie obejdzie ;)  


Składniki:

- 100 g płatków owsianych bezglutenowych,
- 10 - 15 g zmielonego siemienia lnianego lub nasion chia + 8 łyżek gorącej wody do zalania,
- 2 łyżki ulubionego słodu,
- 15 g stopionego oleju kokosowego,
- 25 g słonecznika (tego składnika nie pomijajcie, o ile oczywiście możecie go spożywać),
- bakalie (opcjonalnie; raz robiłam wersję z rodzynkami, innym razem z daktylami, dwa kolejne - bez niczego).

Przygotowanie:

1) Nagrzej piekarnik do 180 stopni C.
2) Zmielone siemię lub nasiona chia zalej wodą i odstaw na chwilę.
3) Wymieszaj wszystkie składniki, wyłóż na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, nadając dowolny kształt.
4) Piecz 15 - 20 minut.

Cud, miód, malina ;) Kto robi, ręka do góry :)

8 czerwca 2017

Bezmleczne kaszki ryżowe - którą wybrać?

Spotykam ostatnio wiele mam, które zaczynają rozszerzać dietę swoim małym alergikom. Pytają mnie wówczas, jak to robić, co podawać na śniadanie/kolację. Pięć lat temu na to pytanie odpowiadałam nieco inaczej ;) Dzisiaj odpowiadam, że najlepsze jest jedzenie najprostsze, więc jeśli ktoś chciałby podać dziecku np. kaszkę ryżową to powinien po prostu ugotować ryż, a potem zblendować go z odrobiną jakiegoś dozwolonego płynu, ewentualnie dodać do tego jakieś owoce. Ale jeśli nie ma na to czasu (a wierzę, że może nie być, wszak urlop macierzyński urlopem został nazwany - jak sądzę - przez pomyłkę), warto wiedzieć, co kupić, żeby było smacznie i zdrowo. Z podpowiedziami przychodzi mój ulubiony czytajsklad.com!


7 czerwca 2017

Herbata dla zestresowanych

Kto zestresowany, niech biegnie szybko po ziele macierzanki (50 g) i zmielone nasiona kozieradki (50 g) :)


Przepis jak zwykle znaleziony u niezastąpionej w temacie ziół Stefanii Korżawskiej ("Braterska pomoc dla zdrowia. Kasza jaglana").

1) Wymieszaj zioła.
2) 3 łyżki mieszanki zalej 3 szklankami wody i zagotuj.
3) Naciągaj przez kwadrans, przecedź.

Dla zestresowanych i opornych proponuję jeszcze trochę miodu lub soku z malin. Polecam na zdrowie!

4 czerwca 2017

Herbata na dobry humor

"W dawnej Polsce specjaliści mówili, że owoc głogu to pożywka dla ducha, gdyż rozwesela serce, myśli czyni pogodnymi, nerwy uspokaja, zaś kwiaty tarniny poprawiają samopoczucie i zapewniają dobry humor".
Stefania Korżawska, "Wybrałam zdrowie dla dziecka"


1) Wymieszaj 50 g owocu głogu z 50 g kwiatu tarniny.
2) 3 łyżki mieszanki zalej 3 szklankami wody i zagotuj.
3) Naciągaj przez kwadrans, przecedź.
4) Pij ciepłe w ciągu dnia.

1 czerwca 2017

Koktajle dodające energii

Dzisiaj koktajli ciąg dalszy. Tym razem podsuwam przepisy na takie, które dają zastrzyk energii. Wszystkie przepisy pochodzą z książki amerykańskiej dietetyczki J. J. Smith "Zielona dieta koktajlowa. Jak oczyścić organizm i schudnąć". 


Autorka radzi:
1) najpierw zblenduj same warzywa,
2) dolej wody lub innego płynu (zmiksuj do płynnej konsystencji),
3) dodaj pozostałe składniki i zblenduj (do osiągnięcia kremowej konsystencji).


1. TRUSKAWKI Z WINOGRONAMI

- 2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 0,5 filiżanki wody,
- 0,5 filiżanki czerwonych winogron,
- 2 banany (obrane i zamrożone),
- 1,5 filiżanki mrożonych truskawek.

2. GRUSZKI Z IMBIREM

- 2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 0,5 filiżanki wody,
- 2 gruszki (pozbawione gniazd nasiennych),

- 0,5 cm świeżego startego imbiru,
- 0,25 filiżanki posiekanych świeżych listków mięty.

3. GRUSZKA Z POMARAŃCZAMI

-  2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 0,5 filiżanki lodu,
- 1 gruszka (pozbawiona gniazd nasiennych),
- 2 pomarańcze (obrane, bez pestek),
- 1 łyżka stołowa świeżo zmielonego siemienia lnianego.

4. KOKOS Z JAGODAMI

- 2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 1 filiżanka wody,
- 2 nektarynki (obrane, bez pestek),
- 1 banan (obrany i zamrożony),
- 0,5 filiżanki jagód goji,
- 0,5 filiżanki miąższu orzecha kokosowego (pokrojonego na kawałki).


31 maja 2017

Koktajle na zdrowe włosy, skórę i paznokcie


Podrzucam Wam dzisiaj kilka przepisów na pyszne koktajle, które dobrze wpływają na kondycję włosów, skóry i paznokci. Wszystkie pochodzą z książki amerykańskiej dietetyczki J. J. Smith "Zielona dieta koktajlowa. Jak oczyścić organizm i schudnąć". Autorka radzi, aby najpierw blendować same warzywa, potem dolewać wody lub innego płynu i miksować, aż koktajl będzie miał płynną konsystencję. Następnie dodać pozostałe składniki i ponownie zblendować. Gotowe koktajle powinny mieć kremową konsystencję.


1. MANGO Z BANANEM

- 2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 1 filiżanka wody kokosowej,
- 1 banan (obrany ze skórki),
- 1,5 filiżanki mrożonego mango w kawałkach.

2. PAPAJA Z CYTRYNĄ

- 1 garść natki pietruszki,
- 2 filiżanki wody,
- 1 banan (obrany ze skórki i zamrożony),
- 1 filiżanka papai (pokrojonej na kwałki),
- 1 cytryna (obrana, pozbawiona pestek).

3. BANAN Z GRUSZKAMI

- 2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 1,5 filiżanki wody,
-  1 banan (obrany ze skórki i zamrożony),
- 2 gruszki (pozbawione gniazd nasiennych),
- 0,5 filiżanki masła migdałowego.

4. JABŁKO Z GRUSZKĄ

-  2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 2 łodygi selera naciowego (pokrojonego na kawałki),
- 0,5 filiżanki wody,
- 1 gruszka (pozbawiona gniazd nasiennych),
- 1 duże jabłko (pozbawione gniazd nasiennych),
-  1 banan (obrany ze skórki i zamrożony),
- 2 łyżki stołowe świeżo wyciśniętego soku z cytryny.

5. JAGODY Z ZIELENINĄ

-  2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 0,5 filiżanki wody,
- 0,5 filiżanki zielonej herbaty,
- 2 filiżanki owoców jagodowych,
-  1 banan (obrany ze skórki i zamrożony).

6. MARCHEWKA Z JABŁKIEM

-  2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 3 łodygi selera naciowego,
- 1 filiżanka wody,
- 1 mały burak (obrany i pokrojony w kostkę),
- 1 filiżanka lodu,
- 2 marchewki,
- 1 jabłko (pozbawione gniazd nasiennych),
- 0,5 cytryny (obranej, pozbawionej pestek).

7. OGÓREK Z TRUSKAWKAMI

-  2 garście zielonych warzyw liściastych,
- 1 filiżanka wody,
- 1 ogórek,
- 1 filiżanka mrożonych truskawek,
- 4 suszone figi,
- 2 łyżki stołowe świeżo zmielonego siemienia lnianego.

29 maja 2017

Ciasto z rabarbarem

Tym przepisem otwieram sezon rabarbarowy! Ciasto polecam wielkim fanom kaszy jaglanej, bowiem inni mogą potrzebować więcej czasu, by się do niego przekonać. Przepis znalazłam tutaj: klik, jednak dokonałam kilku zmian, zatem mój prezentuje się tak:

- 300 g kaszy jaglanej,
- 470 ml wody,
- 160 ml mleka kokosowego,
- 2 łyżki świeżo zmielonego złocistego siemienia lnianego (zalane 6 łyżkami gorącej wody),
- 200 g ksylitolu,
- 2 łyżeczki cukru waniliowego,
- 30 ml oleju rzepakowego,
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- szczypta soli,
- 250 g rabarbaru.


1) Kaszę wypłukałam, zalałam 470 ml wody i ugotowałam do wchłonięcia wody.
2) Ugotowaną kaszę zblendowałam, a następnie dodałam do niej: mleko, olej, siemię, cukry i przesianą sodę.
3) Po zblendowaniu wszystkich składników, wylałam masę na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, a na wierzchu ułożyłam rabarbar (który uprzednio wymyłam, obrałam i pokroiłam na mniejsze kawałki).
4) Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i piekłam godzinę.
5) Po upieczeniu uchyliłam lekko piekarnik.
6) Po kwadransie wyjęłam blaszkę z piekarnika.

27 maja 2017

Sposób na zaparcia

Zdrowo odżywiony organizm nie ma problemu z zaparciami. Jeśli zatem masz ten problem, odtruj swój organizm, zacznij zdrowo się odżywiać. Jednym z elementów zdrowego odżywiania powinny być między innymi płatki owsiane i herbatka ziołowa. Przepis na nią znalazłam w książce Stefanii Korżawskiej "Prosta droga do zdrowia":

Wymieszaj 50 g kwiatu nagietka z 50 g kłącza perzu. 3 łyżki ziół zalej 3 szklankami wody, zagotuj, naciągaj przez kwadrans, a następnie przecedź i pij ciepłą w ciągu dnia.


26 maja 2017

Wybielanie zębów

Kto z nas nie marzy o pięknym, lśniącym uśmiechu? 
Wybielanie zębów stało się ostatnio modne, ale należy je powtarzać, żeby utrzymać efekt wybielenia. Jednak "każda technika odbarwiania szkliwa powoduje jego uszkodzenie i głębokie wżery, które są doskonałym środowiskiem dla bakterii. Oczywiście spożywana przez nas żywność czy napoje (...) pozostawiają swój ślad na zębach i jedynym sposobem, by tak się nie działo, jest jednoczesne przeżuwanie w ustach błonnika, który często występuje w kolorowym warzywie czy owocu" (Ryszard Grzebyk, Rak to nie wyrok).

Pamiętać należy, że każdy kwaśny pokarm uszkadza szkliwo (obniża bowiem pH w ustach). "Z nadmiaru kwasu na zębach osadza się kamień, którego usuwanie też powoduje uszkodzenie szkliwa" (źródło jak wyżej). Słodycze działają podobnie - sacharoza zamieniana jest na kwas mlekowy i nasze szkliwo cierpi. A im więcej ich jemy, tym cierpi bardziej. 

Chemiczne wybielanie zębów wpływa na cały organizm, R. Grzebyk podpowiada jak to zrobić naturalnie: częściowe wybielenie zębów uzyskać można poprzez pocieranie ich wewnętrzną stroną skórki pomarańczy lub sodą oczyszczoną. Proste, prawda? A jednocześnie dużo bardziej bezpieczne, bo bez skutków ubocznych!

25 maja 2017

Problemy ze skórą

Wysypki, łuszczące się krosty, atopowe zapalenie skóry, sucha i szorstka skóra - niestety znam to doskonale z życia własnego dziecka. 
Stefania Korżawska pisała o tym tak w swojej książce ("Wybrałam zdrowie dla dziecka"):

"Nieprzetworzone odpadki (w związku ze słabo pracującą wątrobą - przypis mój) dostają się do krwi dziecka, zanieczyszczona krew niewłaściwie odżywia wszystkie narządy i skórę też, stąd powstają zmiany skórne. (...) Dziecku podawać należy delikatną herbatkę z majeranku, codziennie kąpać w rumianku, a w przypadku suchej skóry w prawoślazie. Po kąpieli całe ciało dziecka smarować olejkiem rumiankowym*".

rumianek
 * Do słoika wsyp 6 łyżek kwiatów rumianku, wlej 1 szklankę oleju sezamowego, zakręć słoik. Wstaw go do garnka z wodą, zagotuj, a potem ogrzewaj na małym ogniu przez godzinę. Zdejmij z ognia i pozwól naciągać przez kilka godzin. Podgrzej wodę, ciepły olej przecedź.
prawoślaz